21 maja 2012, Poniedziałek

Artykuł

15 grudnia 2010 (10:10)

Deadmau5 - 4x4=12

Gdyby bracia Grimm żyli w dzisiejszych czasach i postanowili napisać biografię kanadyjskiego dj'a i producenta Deadmau5'a, byłaby to uwspółcześniona wersja baśni o brzydkim kaczątku. Niestety bez happy endu.



Kariera Deadmau5'a nabrała niesamowitego rozpędu zanim tak naprawdę się zaczęła. W bardzo krótkim czasie Joel Zimmerman zdobył sławę i popularność, na którą artyści pracują latami. W ciągu zaledwie kilku lat wypuścił na rynek 9 albumów, kilka składanek i masę remixów, wypracowując przy okazji łatwo rozpoznawalny dla swojej twórczości styl i brzmienie. „4x4=12”, ostatnie wydawnictwo „myszy” zdaje się potwierdzać tezę „miłe złego początki”.

Styl Kanadyjczyka to wpadający w ucho progressive trance i electro house, który wspaniale zdefiniowany został przez samego artystę na „Random Title Album” z 2008 roku. Progresywny set podzielony na 12 kompozycji to prawdziwa perełka wśród albumów z muzyką taneczną. Ewolucja brzmienia zaprezentowana na „For Lack of Better Name” nie przypadła mi do gustu i zdawała się muzyczne pogubienie Deadmau5'a. Najnowszy krążek Joela to agoniczny jęk zamarzającego w stawie łabędzia. Toporna electro house;owa łupanka na nim zaprezentowana męczy już po kilku pierwszych utworach. Singlowy „Sofi Needs a Ladder” z gościnnym udziałem SOFI nie przykuwa uwagi i nuży już po pierwszej zwrotce. Dalej jest tylko gorzej. Każdy kolejny utwór przypomina poprzedni. Masywny, ciężki bit nie zachęca do wejścia na parkiet. Umiłowane przeze mnie progresywne odjazdy pojawiają się zaledwie w kilku miejscach, ale niestety tylko na chwile. Przed totalną porażką „iloczyn” ratuje „Animal Rights” brzmiący niczym Daft Punk na sterydach czy nawiązujących do produkcji spod znaku progressive „Right This Second”. Do tego worka można dorzucić jeszcze ostatni na płycie „Everything Before”. Niestety Deadmau5 troszkę się pogubił w swoich muzycznych poszukiwaniach, czego dowodem jest dubstepowa przymiarka w „One Trick Pony” z kolejnym, koszmarnym udziałem SOFI oraz totalnie zaprzepaszczony potencjał w „Raise Your Weapon”. Piękna, nastrojowa ballada z anielskim wokalem Grety Svabo Bech została zgwałcona przez miłość do wiertarek i wobbli. Tak jak murarz nie będzie piec chleba, tak Joel Zimmerman nie będzie produkował fajnego dubstepu.

Mocarny bit i głęboki bas to nie jest recepta na sukces. Liczy się też pomysł, wykonanie i efekt końcowy powstały przy pomocy tych elementów. Kilka miesięcy temu w wytwórni należącej do Joela Zimmermana, Mau5trap zadebiutował legendarny brytyjski producent Moguai. Album był słaby i żałosny. Widocznie Deadmau5 postanowił dopasować się poziomem do produkcji swojego protegowanego, by nie robić mu przykrości.

Deadmau5 - 4x4=12
data wydania: 6.12.2010
wytwórnia: Mau5trap
ocena: 3/10


Spis utworów:
1. Some Chords
2. Sofi Needs a Ladder (featuring SOFI)
3. A City in Florida
4. Bad Selection
5. Animal Rights
6. I Said (Michael Woods Remix)
7. Cthulhu Sleeps
8. Right This Second
9. Raise Your Weapon (featuring Greta Svabo Bech)
10. One Trick Pony (featuring SOFI)
11. Everything Before

Redaktor: Łukasz Michalewicz, Wyświetleń: 311 [do góry]
Podobne

ARTYKUŁY

Lp Tytuł Data
1 Esben and the Witch - „Violet Cries” #730 25 lutego 2011 (20:30)
2 D4D - Who's Afraid Of? #653 28 grudnia 2010 (14:00)
3 Smolik – 4 #304 28 grudnia 2010 (14:00)
4 Gonjasufi – The Caliph's Tea Party #337 15 grudnia 2010 (10:10)
5 Chromeo - Business Casual #649 29 listopada 2010 (13:58)
Statystyka

Łukasz Kryściak © 2010 - 2012 citysounds.shemir.pl, Wszystkie prawa zastrzeżone!